W sobotę po godz. 17 policjanci otrzymali zgłoszenie o pożarze w jednym z bloków przy ul. Kolejowej w Sanoku. Z okna mieszkania na drugim piętrze wydobywał się dym. Jako pierwsi na miejsce dotarli sierż. Konrad Mużył oraz st. post. Aleksandra Wolak.
Pożar mieszkania w Sanoku. Policjant wrócił do zadymionego lokalu po drugiego mężczyznę
Chwile grozy przeżyli mieszkańcy jednego z bloków przy ul. Kolejowej w Sanoku. W mieszkaniu na drugim piętrze wybuchł pożar. Policjanci ewakuowali mieszkańców, a z zadymionego lokalu uratowali dwóch mężczyzn.

Policjanci ewakuowali mieszkańców
Funkcjonariusze natychmiast weszli do budynku i zaczęli informować mieszkańców o konieczności opuszczenia bloku. Następnie skierowali się do mieszkania, z którego wydobywał się dym.
Nikt nie otwierał drzwi ani nie reagował na pukanie. Sierż. Konrad Mużył wyważył drzwi i wszedł do środka. W zadymionym mieszkaniu znalazł leżącego na podłodze mężczyznę. Wyniósł go na klatkę schodową i przekazał st. post. Aleksandrze Wolak.
Wrócił po drugiego mężczyznę
Podczas schodzenia z mieszkania poszkodowany powiedział policjantowi, że w środku znajduje się jeszcze jego kolega. Funkcjonariusz bez wahania ponownie wszedł do zadymionego lokalu.
W innym pomieszczeniu znalazł drugiego mężczyznę. Ten początkowo nie chciał opuścić mieszkania i twierdził, że zostaje w domu. W wyprowadzeniu go z lokalu pomogli policjantowi strażacy.
Obaj trafili do szpitala
50- i 55-latek zostali przekazani ratownikom medycznym, a następnie przewiezieni do szpitala na obserwację. Policjanci sprawdzili także ich stan trzeźwości. Starszy z mężczyzn miał w organizmie ponad 3 promile alkoholu, natomiast młodszy ponad 2,5 promila.
Po zakończeniu akcji gaśniczej mieszkańcy mogli wrócić do swoich mieszkań.
Policja prowadzi postępowanie, które ma wyjaśnić przyczyny i okoliczności pożaru.
Udostępnij ten artykuł






